Niwy Brudzowice
Niwy Brudzowice Gospodarze
2 : 1
1 2P 0
1 1P 1
Górnik Piaski Czeladź
Górnik Piaski Czeladź Goście

Bramki

Niwy Brudzowice
Niwy Brudzowice
Brudzowice
90'
Widzów: 45
Górnik Piaski Czeladź
Górnik Piaski Czeladź

Kary

Niwy Brudzowice
Niwy Brudzowice
Górnik Piaski Czeladź
Górnik Piaski Czeladź

Skład wyjściowy

Niwy Brudzowice
Niwy Brudzowice
Górnik Piaski Czeladź
Górnik Piaski Czeladź


Skład rezerwowy

Niwy Brudzowice
Niwy Brudzowice
Górnik Piaski Czeladź
Górnik Piaski Czeladź
Numer Imię i nazwisko
16
Tomasz Pękacz
12
Bartłomiej Więcek

Sztab szkoleniowy

Niwy Brudzowice
Niwy Brudzowice
Imię i nazwisko
Sebastian Gzyl Trener
Górnik Piaski Czeladź
Górnik Piaski Czeladź
Imię i nazwisko
Bogdan Pikuta Drugi trener
Tomasz Pękacz Kierownik drużyny
Dariusz Wolny Trener

Relacja z meczu

Autor:

Doniu

Utworzono:

27.07.2020

W dniu dzisiejszym drużyna Górnika Piaski mierzyła się z zespołem Niwów Brudzowice. Pogoda nie sprzyjała dziś zawodnikom bowiem musieli rozgrywać zawody w upale, który jak mogłoby się wydawać nie wpłynąłby na szybkie tempo tego meczu. Wręcz przeciwnie, w pierwszych minutach obie drużyny chciały zdominować spotkanie i mocno postawiły na atak. Potwierdzeniem może być atomowy strzał Mateusza Stachowicza z ósmej minuty meczu, który wylądował jednak na słupku bramki strzeżonej przez Wojciecha Ciszewskiego. W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany, dobrą szansę miał Michał Borek, który najpierw oddał celny strzał na bramkę Ciszewskiego, a później nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Niwów. Warto podkreślić również dobrą dyspozycję w tym meczu naszego bramkarza - Rafała Kubicza, który popisywał się dobrymi paradami i nieraz chronił drużynę z Piasków przed stratą bramki. Skapitulował jednak w 28 minucie meczu, kiedy piłkę w polu karnym otrzymał były zawodnik naszej drużyny - Kamil Szydłowski i precyzyjnym strzałem przy słupku wyprowadził Niwy na prowadzenie. Górnik doprowadził do wyrównania w 34 minucie spotkania. Mateusz Stachowicz otrzymał piłkę przed polem karnym, wyprzedził obrońcę i płaskim strzałem pokonał Ciszewskiego. Nasz pomocnik w krótkim czasie miał kolejną świetną sytuację, jednak tym razem jego strzał został zablokowany przez obrońcę drużyny z Brudzowic. Gospodarze także mieli swoje okazje w pierwszej połowie. Najgroźniej było po rzucie rożnym, kiedy do strzału doszedł Rafał Grunt. Jego uderzenie głową wylądowało jednak na poprzeczce bramki strzeżonej przez Rafała Kubicza. W przerwie Niwy dokonały dwóch zmian, w tym zmiany golkipera. Od początku drugiej części meczu zaatakowali gospodarze. Szanse mieli Rafał Sadowski oraz Kamil Szydłowski. Po upływie czasu do głosu doszedł Górnik. Damian Domagała starał się wykorzystać błąd w porozumieniu bramkarza z obrońcami zespołu z Brudzowic, jednak jego strzał wylądował na bocznej siatce bramki. Potem po raz kolejny dobrą obroną popisał się Kubicz, który obronił strzał Rybaka z około 25 metrów. Następnie z dobrej strony pokazał się zdobywca bramki - Mateusz Stachowicz. Były zawodnik Niwki Sosnowiec otrzymał podanie od Dawida Wanota, dobrze przyjął piłkę i oddał strzał lewą nogą, który obronił Jacek Popiołek. W drugiej połowie mecz wyglądał już mniej dynamicznie. Zawodnicy obu drużyn wyglądali na zmęczonych trudami spotkania. Mimo to jednak dzielnie walczyli, i pokazali kibicom naprawdę miłe dla oka widowisko. Pod koniec meczu gracze Górnika cofnęli się do obrony i w 90 minucie po błędzie jednego z obrońców zespołu z Piasków bramkę na wagę zwycięstwa drużyny z Brudzowic zdobył Szymon Tokarz. Mimo dobrej gry nie wywozimy z Brudzowic punktów, jednak wola walki i determinacja naszych zawodników o jak najbardziej korzystny wynik zasługuje na wyrazy szacunku i uznania.

Autor:

Paweł Gasik

Utworzono:

26.07.2020

W dniu dzisiejszym drużyna Górnika Piaski mierzyła się z zespołem Niwów Brudzowice. Pogoda nie sprzyjała dziś zawodnikom bowiem musieli rozgrywać zawody w upale, który jak mogłoby się wydawać nie wpłynąłby na szybkie tempo tego meczu. Wręcz przeciwnie, w pierwszych minutach obie drużyny chciały zdominować spotkanie i mocno postawiły na atak. Potwierdzeniem może być atomowy strzał Mateusza Stachowicza z ósmej minuty meczu, który wylądował jednak na słupku bramki strzeżonej przez Wojciecha Ciszewskiego. W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany, dobrą szansę miał Michał Borek, który najpierw oddał celny strzał na bramkę Ciszewskiego, a później nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Niwów. Warto podkreślić również dobrą dyspozycję w tym meczu naszego bramkarza - Rafała Kubicza, który popisywał się dobrymi paradami i nieraz chronił drużynę z Piasków przed stratą bramki. Skapitulował jednak w 28 minucie meczu, kiedy piłkę w polu karnym otrzymał były zawodnik naszej drużyny - Kamil Szydłowski i precyzyjnym strzałem przy słupku wyprowadził Niwy na prowadzenie. Górnik doprowadził do wyrównania w 34 minucie spotkania. Mateusz Stachowicz otrzymał piłkę przed polem karnym, wyprzedził obrońcę i płaskim strzałem pokonał Ciszewskiego. Nasz pomocnik w krótkim czasie miał kolejną świetną sytuację, jednak tym razem jego strzał został zablokowany przez obrońcę drużyny z Brudzowic. Gospodarze także mieli swoje okazje w pierwszej połowie. Najgroźniej było po rzucie rożnym, kiedy do strzału doszedł Rafał Grunt. Jego uderzenie głową wylądowało jednak na poprzeczce bramki strzeżonej przez Rafała Kubicza. W przerwie Niwy dokonały dwóch zmian, w tym zmiany golkipera. Od początku drugiej części meczu zaatakowali gospodarze. Szanse mieli Rafał Sadowski oraz Kamil Szydłowski. Po upływie czasu do głosu doszedł Górnik. Damian Domagała starał się wykorzystać błąd w porozumieniu bramkarza z obrońcami zespołu z Brudzowic, jednak jego strzał wylądował na bocznej siatce bramki. Potem po raz kolejny dobrą obroną popisał się Kubicz, który obronił strzał Rybaka z około 25 metrów. Następnie z dobrej strony pokazał się zdobywca bramki - Mateusz Stachowicz. Były zawodnik Niwki Sosnowiec otrzymał podanie od Dawida Wanota, dobrze przyjął piłkę i oddał strzał lewą nogą, który obronił Jacek Popiołek. W drugiej połowie mecz wyglądał już mniej dynamicznie. Zawodnicy obu drużyn wyglądali na zmęczonych trudami spotkania. Mimo to jednak dzielnie walczyli, i pokazali kibicom naprawdę miłe dla oka widowisko. Pod koniec meczu gracze Górnika cofnęli się do obrony i w 90 minucie po błędzie jednego z obrońców zespołu z Piasków bramkę na wagę zwycięstwa drużyny z Brudzowic zdobył Szymon Tokarz. Mimo dobrej gry nie wywozimy z Brudzowic punktów, jednak wola walki i determinacja naszych zawodników o jak najbardziej korzystny wynik zasługuje na wyrazy szacunku i uznania.

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości